sobota, 7 lipca 2012

Nuda nabiera melancholijny charakter

Wyobraźcie sobie jaka muszę być zdesperowana, że w ogóle coś piszę. Za oknem deszcz od kilku godzin daje o sobie znak, przez co nie mam pojęcia co mogę robić. Wyszłabym nawet na dwór, ale tak niesamowicie nie ma co robić na tej głupiej wsi. 


Już tak od dwóch dni oglądam filmy z prześwietnym Jude Law. "Alfie", który umieszczony jest u mnie zaraz po "Closer" i "The Holiday". No i oczywiście wczoraj wreszcie zobaczyłam "Rozstania i powroty" ze wspaniałą Juliette Binoche. A dzisiaj? Pewnie któryś z tym, które uplasowały się na dwóch pierwszych miejscach.


Aż z tych nudów wzięłam się za paznokcie... A może rower? 

4 komentarze:

  1. YOU ARE A BLESSSING...LOVE THIS POST

    OdpowiedzUsuń
  2. Skądś to znam, tyle, że u mnie jest tak ciepło, że nie wynurzam się z domu. ;D
    Zazwyczaj jak nie mam co robić, to robię porządki bądź przemeblowanie w pokoju albo jakieś pierdołki. Albo zwyczajnie leżę przed telewizorem. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę upierdliwcem: wyczekuję nowego postu c:

    OdpowiedzUsuń